Blog > Komentarze do wpisu

Bo nie

 Zosia lubi mówić. Przez cały czas. W domu, w drodze do
szkoły, w drodze ze szkoły też, w czasie przerwy, w czasie lekcji tym bardziej.
Nie ma mowy, by podnieść - zgodnie z odwiecznym szkolnym zwyczajem - rękę do
góry. Bo nie.

Matematyka. Wszystkie dzieci pracują w ciszy nad zadaniem.
Zosia czegoś nie rozumie, potrzebuje pomocy nauczycielki. Ale ręki w górę
przecież nie podniesie. Będzie swoim zwyczajem krzyczeć? Chwila zastanowienia i
widzę unoszoną powoli w górę kartkę z napisem SOS. :)

 

sobota, 22 września 2012, iwona_k123

Polecane wpisy

  • Dzień drobnych niedomówień

    ~ Osoba bezinteresowna to ktoś, kto nie posiada własnego biznesu. Na spacerze Proszę pani, proszę pani (palec wycelowany w koronę odległego drzewa), ale te liś

  • Alergia

    Nieśmiało proponuję usmarkanemu do pasa Filipowi, by skorzystał z chusteczki do nosa. Młody człowiek powoli wyciera nos, przygląda mi się badawczo i pyta: - A m

  • Łamigłówka

    Jeżeli Filip siedzi w pierwszej ławce, to ludzka mowa (czyt. nauczycielska) tak jakby łatwiej do niego docierała. No i mam czas złapać go za grzbiet, gdy przyśp

Komentarze
2012/09/23 17:27:59
:)
stat4u