Blog > Komentarze do wpisu

Łamigłówka

Jeżeli Filip siedzi w pierwszej ławce, to ludzka mowa (czyt. nauczycielska) tak jakby łatwiej do niego docierała. No i mam czas złapać go za grzbiet, gdy przyśpieszenie ziemskie kieruje go w stronę podłogi po kolejnej akrobacji wykonanej na krześle. Mam też czas złapać go za ramię, gdy bierze głębszy wdech, by po raz czterdziesty siódmy w czasie jednej lekcji wtrącić swoje trzy grosze. Są też minusy tej sytuacji - Filip siedzący tak blisko tablicy ma wspaniałe warunki, by krytykować, dyskretnie wyśmiewać, bądź wieloznacznie prychać, gdy któryś z kolegów przez moment zawaha się w czasie roziązywania zadania przy tablicy.

Może też szybko i skutecznie zaprezentować wybrańcom swe przemyślenia, używając do tego polszyzny w pełnym zakresie. Wystarczy odwrócić się do wspomnianej wcześniej tablicy plecami. 

 

Ponadto Filip nie może siedzieć w zasięgu rzutu piórnikiem od Olka i Maćka, bo pokusa zbyt duża. Za to Olek, siedząc w każdej innej niż ostatnia ławce, balansuje niemal nieustannie na dwóch nogach krzesła (może to działanie uboczne pyłu kredowego - w ostatniej ławce stężenie prawdopodobnie jest niższe).

 

Żadna z wymienionych postaci nie może zajmować miejsc w środkowych ławkach - bo podjęcie w takich warunkach decyzji, kogo zaczepić najpierw, wywołuje silne napięcie nerwowe.

 

Pytanie: Które miejsca w ławkach powinni zająć nasi sympatyczni chłopcy?

Schematy, wykresy, tabelki mile widziane.

Dodam tylko, że powszechne obowiązujące prawa fizyki działają również w naszej klasie, sufitu zatem nie należy brać pod uwagę.

 

poniedziałek, 08 października 2012, iwona_k123

Polecane wpisy

  • Dzień drobnych niedomówień

    ~ Osoba bezinteresowna to ktoś, kto nie posiada własnego biznesu. Na spacerze Proszę pani, proszę pani (palec wycelowany w koronę odległego drzewa), ale te liś

  • Alergia

    Nieśmiało proponuję usmarkanemu do pasa Filipowi, by skorzystał z chusteczki do nosa. Młody człowiek powoli wyciera nos, przygląda mi się badawczo i pyta: - A m

  • Bo nie

    Zosia lubi mówić. Przez cały czas. W domu, w drodze do szkoły, w drodze ze szkoły też, w czasie przerwy, w czasie lekcji tym bardziej. Nie ma mowy, by podnieść

Komentarze
2012/10/13 18:08:14
Myślę, ze wszystko jedno w której ławce ale na pewno każdy w innej klasie/szkole;).
-
2012/10/13 22:41:26
Marzenia :)))

Nie rozważałam jeszcze tylko przywiązywania do kaloryfera :)
stat4u