Blog > Komentarze do wpisu

Test cierpliwości?

Co kilka dni zbieram zeszyty ćwiczeń moich pomysłowców w celu sprawdzania, poprawiania i ogólnego czepiania się. Jakiś czas temu Kuba podpisał niezbyt staranny rysunek słowem "trujkołt". Skreśliłam to ładnym, czerwonym długopisem i umieściłam krótkie polecenie: "Przepisz poprawnie".

No to przepisał. Tym razem zobaczyłam "trujkont". Skreśliłam znowu i dopisałam: "No to jeszcze raz".

W ten sposób podjęłam wyzwanie - zobaczymy, czego będzie więcej - jego wersji wyrazu "trójkąt", czy moich irytujących komentarzy na marginesie.

poniedziałek, 28 stycznia 2013, iwona_k123

Polecane wpisy

  • Dzień drobnych niedomówień

    ~ Osoba bezinteresowna to ktoś, kto nie posiada własnego biznesu. Na spacerze Proszę pani, proszę pani (palec wycelowany w koronę odległego drzewa), ale te liś

  • Alergia

    Nieśmiało proponuję usmarkanemu do pasa Filipowi, by skorzystał z chusteczki do nosa. Młody człowiek powoli wyciera nos, przygląda mi się badawczo i pyta: - A m

  • Szkoda

    Spotykam na schodach sympatycznąpanią z poradni psychologiczno - pedagogicznej, kobietę o słusznym wzroście koszykarki i bujnej czuprynie związanej w kitkę. Nie

Komentarze
2013/01/28 16:19:45
Ale idzie ku lepszemu! W tym tempie ma chyba jeszcze dwa podejścia.
-
2013/01/28 16:23:46
Ja widzę o kilka więcej,a wiem z doświadczenia, że nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich możliwości. :)

W końcu, każdy może spróbować ....
-
2013/01/28 16:53:42
Tak sobie myślę, ze pól wieku temu, w małej, wiejskiej szkole do której chodziłam takich 'utalentowanych' dzieci nie było.
Owszem, kilkoro miałoby problemy z u/ó, ale dalsza część wyrazu byłaby napisana poprawnie.
-
2013/01/28 17:01:13
Ćwierć wieku temu, gdy zaczynałam pracę, było zdecydowanie mniej takich utalentowanych ortograficznie dzieci. Zresztą znacznie więcej różnic dostrzegam. Wszystko zmienia się, Veanko :).
-
2013/01/28 17:01:31
3<

w końcu piktogram to też jakaś propozycja
-
2013/01/28 17:04:31
W pewnym sensie - bezbłędna :)
-
2013/01/28 19:25:15
Kuba robi postepy, bedziemy je sledzic :-)))) Trzymam kciuki za Kube, bo przeciez sie stara jak moze, jest jeszcze kilka mozliwosci do wyboru. :-))))
-
2013/01/28 19:44:29
Ja nie mogę na to patrzeć ;) Za chwilę nie będę wiedziała jak się pisze tę figurę ;)
O.
-
2013/01/28 19:45:43
Kristofko, dzięki. Z jednej strony jestem ciekawa kreatywności tego chlopca, z drugiej - mam ochotę kilka razy, rytmicznie uderzyć głową o ścianę. Albo wtoczyć jakiś duży kamień pod górę.
-
2013/01/28 19:48:28
Obieżyświatko - czuję, że pokolenie Kuby obali zasady ortografii. Czójem i jórz.
-
2013/01/28 19:50:37
A ja ją taaak kocham i krzewię :)
O.
-
2013/01/28 21:02:02
Iwono, a swoją drogą, to on pokonał rachunek prawdopodobieństwa, bo liczba błędów większa niż wynikałoby z losowania - gdyby oczywiście losować:))))
-
2013/01/29 11:41:59
Dobrze jednak, że nie dałam sie swego czasu namówic Tatusiowi, by iść do Liceum pedagogicznego!
Teraz ćwiczę cierpliwość na staruszkach i nie jest to tak dołujące, ja Twoja walka!
-
2013/01/29 14:39:31
Fusillo, dołujące? W życiu! Nie miałam pojęcia, że coś takiego wyziera z moich wpisów.

Oczywiście, jeśli staram się , by moje dzieciaki nauczyły się czegoś, poświęcam sporo czasu na przygotowanie lekcji, a później wychodzi mi z tego trujkołt, to ręce opadają. Jak każdemu, w każdej pracy.

Ale myślę, że w innej pracy nie miałabym tylu kapitalnych przeżyć, co w szkole. Czas w pracy mija mi szybko, za szybko. Często pod koniec ostatniej lekcji żałuję, że nie mogę zegara przesunąć o pół godziny, bo coś jeszcze chciałabym zrobić.
Rano dzieciaki pędzą do mnie, żeby przywitać się, opowiadają coś - symultanicznie, jak politycy (tylko nie mówią "ja pani nie przerywałem"), prześcigają się w pomaganiu mi, niektóre czekają w szatni, żeby mnie kawałek odprowadzić do domu, w liczbach półhurtowych przychodzą na dodatkowe zajęcia. Mogłabym tak wyliczać jeszcze przez jakiś czas. :)

Dobrze, że uświadomiłaś mi, że to, o czym piszę wygląda na dołującą walkę. Postaram się, by kolejne wpisy były bardziej zgodne z rzeczywistością. Z moją rzeczywistością. :)
-
2013/01/29 15:08:08
Ilenko, on za jednym zamachem pokonał rachunek prawdopodobieństwa oraz mnie - bo w końcu biorę pieniądze za to, żeby on takich błędów nie robił.
-
2013/01/29 16:42:11
Przepraszam, bo chyba bardzo nieprecyzyjnie się wyraziłam. To mnie by dołowało sytuacja, o której piszesz, bo takiej cierpliwości, jak Ty,nie mam nawet do Wnuczki najmłodszej!
I doskonale Cię rozumiem, bo moi Rodzice tez byli nauczycielami, którzy mieli frajdę z pracy w szkole. Wprawdzie to było bardzo dawno temu, ale doskonale to pamietam! Jak również pamietam dziesiątki pomocy , które pomagalismy Mamie robić, gdy przygotowywała się do lekcji w klasach specjalnych!
-
2013/01/29 16:54:23
Iwono, ale spójrzmy na to od lepszej strony. Ani ja, ani Ty, ani pewnie nikt z zabierających w tej sprawie głos, nie wymyślilibyśmy, że w tym akurat słowie można zrobić aż tyle błędów! Może szóstkę mu za kreatywność?
-
2013/01/29 18:30:10
Fusillo, rozumiem. Ja z kolei nie byłabym w stanie odnaleźć zgubionych dokumentów Kurtiego. Czasami mam ze swoją makulaturą kłopoty. :))
-
2013/01/29 18:31:14
Ilenko, za kreatywnośc to nawet siódemkę.
stat4u