RSS
wtorek, 07 listopada 2017

Jak poradził sobie pewien młodzieniec, który przyniósł na drugie śniadanie jogurt, ale nie przyniósł łyżeczki?

Spożył jogurt za pomocą szczoteczki do zębów (niech żyje fluoryzacja), po czym grzecznie zapytał, czy może wyjść i umyć szczoteczkę do zębów.

15:55, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
piątek, 13 października 2017

Pani od angielskiego wpatrzona w dziennik próbuje uzupełnić zaległy wpis w dzienniku.

Harmider panujący w czasie przerwy nie ułatwia tego zadania.

Pani w celu usłyszenia własnych myśli mówi do siebie półgłosem:

- We wtorek robiłam test .....

- Ciążowy? - dopytuje siedmiolatek.

20:35, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
wtorek, 10 października 2017

Uczeń X rok i cztery miesiące temu, nie bez wysiłku, uzyskał świadectwo ukończenia szkoły podstawowej.

Zwinął dokument w rulon, pożegnał się z gronem pedagogicznym. Tak jakby z radością i ulgą.

Otrzymanie promocji do drugiej klasy gimnazjalnej okazało się, mówiąc oględnie, zadaniem niełatwym.

W wyniku tej trudności, czternaście miesięcy po pożegnaniu się z podstawówką uczeń X odkurzył stary krawat i stawił się w starej szkole na rozpoczęciu roku szkolnego, zasilając grono uczniów klasy siódmej.

Gdy będzie żegnał się z nami pod koniec ósmej klasy, pewnie odpuka w niemalowane.

20:01, iwona_k123
Link Komentarze (2) »
wtorek, 28 marca 2017

- Te buty nie są seksi - rzekł z rezygnacją szczerbaty siedmiolatek, z trudem zapinając na rzepy mocno zniszczone tenisówki.

19:18, iwona_k123
Link Komentarze (14) »
wtorek, 21 marca 2017

Dziś rano powitał mnie na korytarzu głośny, radosny krzyk siedmiolatki:

- Proszę pani, proszę pani, spodziewam się dziecka!

 

Gratulacjom nie było końca. Jakiś jedynak westchnął nostalgicznie.

Przechodzący obok szóstoklasista dostał ataku czkawki.

19:16, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 13 marca 2017

Przerwa. Karol beztrosko biegnie sobie slalomem między ławkami i krzesłami.

W ułamku sekundy leży na podłodze, trzyma się za skronie i głośno rozpacza. Łzy leją się obficie.

Na pytanie "gdzie boli?" odpowiada załzawionym spojrzeniem.

- Pokaż miejsce, które boli - nalegam.

- Nie boli.

- To dlaczego płaczesz?

- Bo BYM się uderzył.

- A dlaczego trzymasz się za głowę?

- Bo tak wygodniej się płacze.

22:43, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
wtorek, 10 stycznia 2017

Marysia jest nałogową czytelniczką.

Czyta zachłannie. Zapisuje każdą przeczytaną książkę.

Słowo "książka" wywołuje u niej stan szczególnej czujności.

O książkach można z nią godzinami. Wymarzony prezent - książka.

W każdym szkolnym konkursie czytelniczym pierwsze lub drugie miejsce.

 

Stoimy razem z Marysią przed tablicą, na której umieszczono wyniki konkursu czytelniczego.

Nie dostrzegam nazwiska Marysi, formułuję więc niezbyt złożone, ale za to pełne zdziwienia pytanie :

- Marysiu?

- Nie brałam udziału. Nie miałam czasu. Czytałam fajną książkę.

19:52, iwona_k123
Link Komentarze (22) »
piątek, 04 listopada 2016

Przerwa. Kilku moich uczniów z wyraźnym zainteresowaniem zajmuje się czymś na podłodze w klasie.

Przyglądam się uważnie - juniorzy zbierają z podłogi i spożywają okruchy. Zaniemówiłam.

- Co robicie?! - zareagowałam  w dość banalny sposób.

- Pani nam kazała.

- Która pani? - pytam i rozglądam się wokół.

- No pani - słyszę i widzę wycelowane w siebie paluchy.

W tej sytuacji zaniemówiłam jeszcze bardziej i dzięki temu nie zadałam kolejnego, jeszcze bardziej banalnego pytania.

Na szczęścia maleństwa wszystko wytłumaczyły mi bez pytania.

Otóż kilka minut wcześniej, po śniadaniu przypomniałam, że każdy ma posprzątać wokół swojej ławki.

Kilku sprawiedliwych rzuciło się na podłogę w celu degustowania okruchów, aby przypadkiem nie posprzątać po kimś innym. Organoleptycznie sprawdzali, czy ten okruch pochodził z ich śniadania.

 

18:37, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
niedziela, 30 października 2016

W tle - duża, piękna choinka.

Na scenie zabawki kłócą się, która z nich zawiśnie na choince.

Sporom nie ma końca, w końcu niepozorny pajacyk wzdycha i zawstydzony cicho wyznaje:

- No przecież każdy chce wisieć na choince.

- A ja nie - zabrzmiało gromko z rzędu, w którym siedzieli moi uczniowie.

 



12:46, iwona_k123
Link Komentarze (7) »
sobota, 10 września 2016

Chyba już wyłażę z niej.

Czarną dziurą zawsze było dla mnie posiedzenie pierwszej rady pedagogicznej pod koniec sierpnia. Na niej dyrektor szkoły przekazuje zawsze wytyczne z kuratorium.

Kuratorzy kilka dni wcześniej uczestniczyli w podobnym przedstawieniu w ministerstwie.

Minister daje wytyczne, wie lepiej, co potrzebne w Warszawie i Pcimiu. Ciekawy skansen.

Przez wiele lat po wysłuchaniu wytycznych miałam ochotę ... (ocenzurowano) z zawodu.

Ale na szczęście po kilku dniach przychodził pierwszy września i dzieciaki rekompensowały człowiekowi tę traumę.

Kilka lat temu wypracowałam sposób na zminimalizowaniu uszczerbku na zdrowiu psychicznym, którego można doznać po wysłuchaniu wytycznych. Słucham kilku pierwszych zdań, gdyż one zawierają najważniejsze informacje, powstrzymuję się od tarzania się ze śmiechu, a następnie zajmuję się czymś innym.

Tym razem priorytetem była informacja, co w tym roku będzie podlegało kontroli.

Przy takiej informaacji fakt, że siedmiolatki mają realizować program napisany dla sześciolatków oraz, że rządowy elementarz cofa nas o jakieś dwadzieścia lat to pikuś. Pan Pikuś.

Jak to dobrze, że ktoś wynalazł już komputer, rzutnik, skaner i kserokopiarkę.

 

P.S.

Ale mi się trafił w tym roku fajny zestaw. Dadzą mi popalić. :)

 

 

01:38, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
O autorze
stat4u