RSS
środa, 26 lutego 2014

Słońce świeci, ptactwo i dzieci na placu zabaw przekrzykują się. Niektórzy paradują w koszulkach z krótkimi rękawami. Kilkadziesiąt metrów od szkoły grupka chłopców gra w piłkę. Gdyby do tego zakwitły jeszcze kasztanowce, można zacząć pisać świadectwa. 

Wychodzę ze szkoły i widzę ucznia mego (wiecznie rozrabiającego) wykonującego dziwny taniec wzdłuż mojego samochodu. Elementem stałym tańca wydaje się być przetarcie brudnych drzwi auta porciętami zwisającymi z drobnej postaci tancerza. 

- Bartek - mówię - odklej się od tego samochodu, bo nie pamiętam, kiedy byłam z nim w myjni. Mama nie będzie w stanie doprać ci spodni. A tak przy okazji - powiesz mi, co robisz?

- No jak to - na twarzy malucha maluje się zdziwienie - pilnuję, by tamci (gest w kierunku grających w piłkę chłopców) nie kopnęli w pani auto!

 

21:06, iwona_k123
Link Komentarze (4) »
wtorek, 11 lutego 2014

- Tylko proszę bez żenujących scen - tak zakończyłam krótką mowę przed wspólnym wyjściem na pocztę.

 Nie musiałam niczego wyjaśniać - wiadomo: bicie, kopanie, plucie, popychanie, szczypanie, przekrzykiwanie innych - zabronione.

 

Muszę przyznać, że maluchy stanęły na wysokości zadania. Na poczcie zagościły kultura, spokój, dobre wychowanie.

 

Za to tuż za progiem usłyszałam:

- Proszę pani,  a czy możemy już zachowywać się normalnie

17:25, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
wtorek, 04 lutego 2014

Dwóch ośmiolatków pokłóciło się. Słowom towarzyszyły ciosy zadawane pięściami oraz kopanie. Niesamowita agresja plus wulgaryzmy.

Padły wyzwiska : "ty ch***" oraz "ty frajerze".

Gdy udało mi się ich rozdzielić, postanowili przeanalizować wyzwiska, którymi przed chwilą przerzucali się.

 

Za bardziej obraźliwe słowo został uznany "frajer".

 

Dodam, że obydwaj doskonale wiedzieli, co mówią.

 

Dwa tygodnie ładowania akumulatorów przy kretyńskich grach - to jest to.

 

Czy ręce mogą opaść mi  jeszcze niżej? 

 

16:51, iwona_k123
Link Komentarze (3) »
O autorze
stat4u