RSS
środa, 25 lutego 2015

Pomimo  otaczających nas laptopów, tabletów, rzutników, smartfonów i innych urządzeń elektronicznych, nadal piszemy na tablicy. Kredą. A dzieciom zdarza się coś z tablicy przepisywać.

 Mnie natomiast zdarza się wleźć jakiemuś dzieciakowi w pole widzenia, zaburzając proces żmudnego przepisywania. 

 Słyszę wtedy - Czy mogłaby pani odsunąć się?  albo Przepraszam, ale zasłania pani.

Tym razem uczeń A rzucił mi szybkie pytanie:

- Czy zejdzie pani?

Równie szybko odparłam:

- Jeśli nadal będziecie się podobnie zachowywać, to pewnie tak.

(Kilkanaście minut wcześniej rozdzieliłam grupkę bokserów, odbyłam krótką misję pokojową w gronie kłócących się zażarcie młodych dam, pomogłam suszyć zalane w plecaku zeszyty i książki, rozwiązałam zasupłane na amen sznurowadło, tłumaczyłam, że wspinanie się na grzejnik w łazience to kiepski pomysł.)

Uczeń A uniósł wysoko brwi, natomiast uczeń B zaśmiał się i dorzucił:

- Na przykład na zawał?

Uczeń B uczestniczy w większości klasowych bójek, kłótni, zawirowań. Ale jak tu takiego nie lubić?

20:57, iwona_k123
Link Komentarze (4) »
O autorze
stat4u