RSS
czwartek, 29 listopada 2012

Nadszedł - znowu - czas, w którym muszę wić się. Jak piskorz, jak węgorz - wystarczy wijących się porównań.

-"No bo proszę pani, czy jest Mikołaj, czy go nie ma? Poważnie pytam." - słyszę od pyzatej blondynki.

A ja mam poważny problem. 

Urocze są te wątpliwości moich maluchów. Chcą poznać prawdę, ale równocześnie chcą nadal wierzyć. Kończy się pewien etap, ale jeszcze chwilę będzie trwał.

 

Ten sam dzień. Dzieci pracują w grupach. Swobodna, radosna atmosfera. Spodobał im się temat. Śmieją się, przybiegają do mnie, pokazują wyniki swojej pracy. Zapominam, że spałam mniej niż cztery godziny.

 

Podchodzę do dwóch najmłodszych chłopców. Też byli kreatywni, ale nie przytoczę wyników ich pracy, bo nie włączyłam opcji 18+.

Cztery godziny to jednak stanowczo za mało.

 

Tagi: w klasie
23:29, iwona_k123
Link Komentarze (8) »
piątek, 23 listopada 2012

Czytamy o zamku, którego właścicielem przed setkami lat był jakiś dostojnik kościelny. Pada oczywiście pytanie, co to znaczy dostojnik kościelny.

No to tłumaczę. Po drodze wspominam coś o biskupach. Wykorzystując fakt, że niedawno dzieciaki rozmawiały o Janie Pawle II pytam, czy słyszały o jakimś dostojniku kościelnym.

Krzyś odpowiada błyskawicznie:

- Kościelny!

Dostrzegając coś niepokojącego w moim wyrazie twarzy poprawia się:

- Pan kościelny.

Tagi: w klasie
19:06, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
czwartek, 15 listopada 2012

W czasie  przerwy do szkoły wpadł dziadek chłopca chodzącego do klasy Y, by wyszarpać za ucho chłopca z klasy Z. Bo chłopiec z klasy Z źle potraktował chłopca z klasy X. 

 

Kilka dni temu babcia dziewczynki A zwyzywała dziewczynkę B, bo ta była ponoć niemiła dla jej wnuczki. Rzecz działa się w szkolnej szatni, po lekcjach. Epitetami zostaly obdarowane zbiorowo osoby znajdujące się w pobliżu.

To tak już teraz będzie?

Do kogo należy kolejny ruch?

wtorek, 13 listopada 2012

Po dzisiejszych zajęciach na basenie pan instruktor pożalił się, że w mojej klasie jest dużo glonojadów.

Zapewne widząc, jak bruzdy na czole układają mi się w znak zapytania wyjaśnił, że glonojad to dziecko, które w czasie "pływania" trzyma się ręką brzegu. Bo nie umie pływać.

Co mogłam zrobić? Wyraziłam zadowolenie, że moi uczniowie nie próbują łapać się brzytwy i obiecałam, że jutro na matematyce rzucę ich na głęboką wodę.

piątek, 09 listopada 2012

- Proszę pani, gdzie są moje liczebniki? - z niepokojem pyta Kasia, przetrząsając plecak. 

- ?

- A, są! - mówi do siebie wyraźnie zadowolona, wyciągając z bocznej kieszeni kopertę z liczmanami.

Tagi: w klasie
19:00, iwona_k123
Link Komentarze (11) »
wtorek, 06 listopada 2012

Ania jest spokojną, radosną, zrelaksowaną, dziewczynką. Często śmieje się, beztrosko  rozmawia z koleżankami. A może powinnam napisać "taka wydaje się być"?

Kiedy pisałam punkt 5. w  http://jakwulu.blox.pl/2012/10/A-moze-licencja.html właśnie Anię miałam na myśli. Bezpośrednio po tym zdarzeniu widziałam spokojną, uśmiechniętą, zrelaksowaną dziewczynkę. Ani śladu łez, smutku, złości.

Dlaczego teraz o tym piszę? Bo nad Anią znowu zbierają się czarne chmury.

Ile jeszcze może znieść ośmiolatka? Jak zareaguje? Czy rodzice będą bardzo zdziwieni, gdy Ania zrobi coś nieprzewidywalnego?   

Rozmawiałam o tym z rodzicami Ani. Próbowałam rozmawiać.

Tagi: wychowanie
21:23, iwona_k123
Link Komentarze (4) »
piątek, 02 listopada 2012

Leniwe popołudnie. Duży sklep sieciowy. Zastanawiam się, który jogurt wybrać. Kątem oka widzę szybko przemieszczający się obiekt o wzroście poniżej 120 cm. W trosce o własne żebra (mam pewne bolesne wspomnienie) odsuwam się na bok. Tymczasem obiekt hamuje przede mną, i radośnie wykrzykuje:

-Dzień dobry -  a po sekundzie - pamięta mnie pani? - przez cały czas prezentując szeroki, szczerbaty uśmiech. 

Co za pytanie. Nie tak szybko zapomnę tego pierwszaka. Nie każde dziecko jest w stanie tyle razy kopnąć czy uderzyć innego malucha w ciągu 45 minut spędzonych na boisku szkolnym. W dodatku przez część tego czasu radosny maluch był trzymany za rękę przez nauczycielkę, która się akurat nawinęła. Ja się nawinęłam. Odbyłam jeszcze z juniorem pogawędkę, która nie była dla niego miła.

 

Dlaczego więc teraz jest taki radosny? Przygalopował do mnie z drugiego końca sklepu?

a) Lubi być opierniczany.

b) Od lat pacholęcych nauczył się, że uwagę dorosłych może przyciągnąć jedynie poprzez złe zachowanie. Akcja na boisku nie była więc niczym szczególnym.

c) Od lat pacholęcych rozmawiano z nim w sposób, przy którym moja reprymenda była miłą pogawędką.

 

Coś mi sie wydaje, że mamy tu test wielokrotnego wyboru, z prawidłowymi odpowiedziami b i c ...

O autorze
stat4u