RSS
piątek, 06 listopada 2015

Mamy zaplanowane wyjście ze szkoły, pojawiła się o tym informacja w dzienniczkach.

Skrupulatnie sprawdzam podpisy rodziców, bo zmieniła się godzina zakończenia lekcji.

Podpis w dzienniczku Kuby wygląda bardzo dziwnie, pytam więc zainteresowanego, kto to podpisał.

- No ja, proszę pani - spokojnie odpowiada Kuba. Przed chwilą. Bo moja mama ostatnio nie ma czasu.

 

 Mateusz stwierdził, że o czasowniki pytamy:

- co robi?, i gdzie robi?

- i za ile robi? - weszłam Juniorowi w słowo (tym razem nie zdążyłam ugryźć się w jęzor).

- Za ile? - Mateusz zdziwił się z pełną powagą - przecież mówiła pani, że za ile to liczebnik.

17:16, iwona_k123
Link Komentarze (14) »
stat4u