RSS
poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Podsłuchane u pierwszaków.

 

- A ten Trzeci Maja to był z tej samej dynastii co tamten Maja od kalendarza i końca świata?

wtorek, 23 kwietnia 2013

- Michał, chętnie podjęłabym próbę udzielenia odpowiedzi na każde z serii zadawanych przez ciebie regularnie pytań, ale - zauważ - w tej klasie są jeszcze oprócz ciebie  24 inne młode osoby.

 

- 25 - poprawia mnie Michał - chyba nie policzyła pani siebie.

Po chwili oczywiście zadał kolejne pytanie, bo chcial wiedzieć czy śmieję się, czy zamierzam płakać.

 

 

Tagi: rozmowy
15:01, iwona_k123
Link Komentarze (13) »
poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Pytanie w zadaniu tekstowym:

"Ile jabłoni było w sadzie?"

Odpowiedź: "W zasadzie było 200 jabłoni".

 

Spontaniczna wypowiedź:

"W zasadzie należy kochać wszystkich ludzi bez względu na względy".

 

Co to jest przemysł? - pytam, by sprawdzić, czy dzieci rozumieją znaczenie słowa.

"W zasadzie przemysł zajmuje się przepowiadaniem".

 

A teraz idę to przemyśleć.



16:35, iwona_k123
Link Komentarze (11) »
czwartek, 18 kwietnia 2013

Większość dziewczynek z mojej klasy jest zafascynowana lalkami wzorowanymi na pewnym serialu ponoć dla dzieci. Lalka to skrzyżowanie Barbie z Frankensteinem. Na policzku tego cudu widzimy sporych rozmiarów blizny z wyraźnymi szwami wykonanymi czarnymi nićmi. Często niebieski lub zielony odcień buzi.

Są też stosowne akcesoria. Łóżkiem lalki jest trumna lub łóżko tortur, do którego upragniona lalka jest przywiązywana.

 

Zdecydowanie powinniśmy wycofać z listy lektur szkolnych "Krzyżaków". Bo dzieci mogą przeżyć wstrząs.

Podejrzewam, że niektórych posłów mamy z kosmosu.

20:00, iwona_k123
Link Komentarze (9) »
piątek, 12 kwietnia 2013

Ponad połowa rodziców żywi swoje latorośle śmieciami.

Co moi uczniowie wyciągają z czeluści śniadaniówek?

Nieliczni kanapki z wędliną, serem, czy inną rzodkiewką.

Jest też grono zwolenników pieczywa szczodrze posmarowanego Nutellą. Bo reklama wlała do głów informację, że to samo zdrowie.

Najwięcej jednak jest wafelków, batoników, czekoladek, galaretek, słodkich rogalików o długim terminie przydatności do spożycia.

Kilka razy w tygodniu dzieci dostają w szkole owoce, warzywa, soki. Na początku przyjmowały je z entuzjazmem. Niestety, stan ten nie trwał długo. 

Gdy w klasie pojawia się nowy rodzaj soku, zaraz ktoś sprawdza na etykiecie, jaki jest jego skład. Mały przebłysk świadomości, bo z plecaków sporo dzieciaków wyciąga jednak kolorowe, słodkie napoje.

Oczywiście, uczymy się o prawidłowym odżywianiu.

Rodzicom od czasu do czasu też napomknę o problemie. Wyraźny skutek takiej rozmowy widziałam tylko raz. Próbowałam przekonać jedną z mam, że cola nie jest najzdrowszym napojem dla jej dziecka. Na drugi dzień mały przyniósł do szkoły colę ... przelaną do butelki po soku. 

Powinnam się ucieszyć?

 

Tagi: zdrowie
17:30, iwona_k123
Link Komentarze (25) »
czwartek, 04 kwietnia 2013

Wszyscy piszą go jednego dnia, o jednej godzinie. Ci, których tylko trochę boli gardło czy brzuch - też. Trzynastolatkowie na komendę przez 60 minut muszą wykazać się wiedzą zdobytą w szkole podstawowej.

Wszyscy są na miejscu przed czasem. Elegancko ubrani. Mają przy sobie tylko foliowe woreczki z przyborami do pisania. Na ławkach przyklejone kartki z ich numerami. Skupieni, bo słabszy wynik pozbawi ich możliwości wyboru gimnazjum - zostanie tylko rejonowe. Nikt z obecnych nie chce iść do rejonowego.

Cisza. Kilkoro dzieci wyraźnie zbladło. Jeszcze 10 minut. Próbujemy rozmawiać z dzieciakami o głupotach. Matematyk, z którym jestem w komisji, prezentuje umiejętności kabareciarza. Dzieciaki są wyraźnie wdzięczne. 

Arkusze zostały przyniesione. Szóstoklasiści rozcinają, sprawdzają, kodują. Doskonale znają procedury. Pracują w idealnej ciszy, są świetnie zorganizowani. Trudno uwierzyć, że mają tylko po 13 lat. Pierwsi kończą po 40 minutach. Wszyscy zdążyli w wyznaczonym czasie. Mówią, że sprawdzian nie był trudny. Przyklejamy kody paskowe na arkusze. Większość uczniów wychodzi z uśmiechem. Teraz będą sprawdzać w internecie, liczyć punkty, stukać się w czoło nad banalnymi błędami.

Nie słyszalam, by ktoś próbował stworzyć bardziej sprawiedliwy, przyjazny dzieciom system sprawdzania kompetencji.

Zapewne za rok następni będą przechodzić przez te procedury.

  

14:52, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
stat4u