RSS
sobota, 28 czerwca 2014

- To co ja mam teraz zrobić z tym świadectwem?

- No gdzie jest ta ocena opisowa (patrząc na ocenę opisową). Tu nie ma żadnej oceny opisowej, tu jest tylko coś napisane.

- Czy mogłaby nas pani zabrać na wycieczkę w czasie wakacji?

- A ma pani z kim pojechać w góry?

- A co będzie, jeżeli w czasie wakacji zapomnę jak się czyta?

- A nie zapomni pani przyjść do szkoły po wakacjach?

 

A skąd ja mam to wszystko wiedzieć?

23:01, iwona_k123
Link Komentarze (11) »
piątek, 20 czerwca 2014

Łatwo wymyślić motyw dekoracyjny na laurkę dla mamy - najczęściej widzimy tu kwiaty, serduszka, kotki z różowym kokardkami. Trafi się też barwny motylek albo podobna do motylka słodka torebka.

 

Z tatą już tak łatwo nie jest. Dziewczynka nawet jest skłonna narysować ojcu swemu bukiet przewiązany wstążeczką.

Ale mężczyzna mężczyźnie - w życiu.

Chodzę sobie między ławkami i podziwiam. W wykonaniu chłopców widzimy: kilka piłek prosto z mistrzostw świata, kilka czerwonych ferrari, obok jakieś inne odlotowe bryki.

Ale mój wzrok przyciąga laurka Kuby. Zapytać - nie zapytać - waham się przez chwilę.

W końcu zbieram się na odwagę i pytam inteligentnie:

- A co to jest?

- Kabanos. Najulubieńszy mojego taty - słyszę szybką odpowiedź.

Co za ulga.

 

Że też sama na to nie wpadłam

19:02, iwona_k123
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 16 czerwca 2014

Wakacje zbliżają się, ja padam na nos, w dzieciaki wstępuje nowa energia. Norma.

Próbują różnych sposobów, by rzeczoną energię rozładować. Próbowały już (między innymi) huśtać się na klamce od drzwi, włazić na regał - jak po drabinie.

W tych dwóch przypadkach wyjaśniłam, że sprzęt, nad którym pastwili się nie jest dzecioodporny, trzeba mu więc odpuścić.

To było w zeszłym tygodniu.

Dzisiaj pojechaliśmy na  wycieczkę.

Impreza udana. Maluchy nie wycięły żadnego numeru, wróciły brudne i zadowolone. Pogoda dopisała. Wrażliwy na decybele kierowca tylko raz skomentował zachowanie swoich pasażerów.

 

Rodzice odbierają dzieci. Słyszę, jak któreś na standardowe pytanie "Jak było?"odpowiada:

- Super. Tylko pan kierowca nie był dziecioodporny.

 

Ano, nie był. 

19:44, iwona_k123
Link Komentarze (6) »
środa, 04 czerwca 2014

Lekcja. Dzieci pilnie piszą  w zeszytach. Słychać przelatującą muchę.

Przyklękam przy szafce, żeby wyjąć coś z najniższej półki.

Najwyraźniej zniknęłam komuś z radaru, bo słyszę teatralny szept:

- Tyyy, gdzie jest pani?

- Nie widzisz? Koło szafki.

Po chwili:

- Tyyy, a co tam robi?

- Chyba modli się, żebyśmy byli grzeczniejsi.

20:51, iwona_k123
Link Komentarze (14) »
O autorze
stat4u