RSS
poniedziałek, 15 czerwca 2015

Wróciłam z całodziennej wycieczki. Pogoda nawet dopisała, pani przewodnik rewelacyjna, wszyscy zdrowi, zadowoleni.

Juniorzy - jak na swoje możliwości - zachowywali się przyzwoicie. Jednym słowem: życie jest piękne.

Pojechał z nami Dziadek jednego z uczniów. Człowiek niezwykłej łagodności, małomówny - ale pomógł mi bardzo, ogarnęliśmy towarzystwo bez problemu.

Przy pożegnaniu oczywiście podziękowałam Dziadkowi, a Dziadek wycelował we mnie paluch i mówi:

- Jak jeszcze ktoś przy mnie powie, że nauczyciele nic nie robią, a pieniądze biorą - dam w mordę.

Zdołałam tylko obiecać, że nie powiem już złego słowa o żadnym nauczycielu, a Dziadek mi przerwał:

- ... a telewizor to normalnie, przez okno.

Zabrał wnuka i poszedł.

 

17:40, iwona_k123
Link Komentarze (9) »
stat4u