RSS
środa, 16 lipca 2014

Mała miejscowość letniskowa, wokół piękne góry, pod stopami wąska ścieżka biegnąca przez łąkę. Ptaki śpiewają ile sił w płucach, świerszcze wydają bardziej nieśmiałe dźwięki. Słońce świeci, lekki wiatr wieje. Jednym słowem - chwilo trwaj.

Nagle coś uderza mnie w plecy, równocześnie obejmując w pasie.

Napad rabunkowy w tych pięknych okolicznościach przyrody? Na szczęście nie.

To tylko moja uczennica witająca się ze serdecznie.

- Proszę pani, to mój tata - mówi, wskazując na stojącego obok mężczyznę. Ten prawdziwy.

Bo ten tata, który przyprowadza mnie do szkoły, to tylko tata rezerwowy.

14:17, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
O autorze
stat4u