RSS
poniedziałek, 15 października 2012

Kto spoczął świątecznie na laurach po wklepaniu i wysłaniu mailem danych nieodzownych do funkcjonowania szkoły (sarkastyczny śmiech) i zapomniał napisać i wydrukować kilka takich tam?

 

Kto teraz klepie w klawiaturę zamiast przewracać się na drugi bok? Komu o 2:35 drukarka mruga dziwnym światłem?

 

Zwalczyłam chęć wklejenia w środek tekstu :"Pewna żaba była słaba...". Ciekawa jestem, czy ktoś zauważyłby to.

02:38, iwona_k123
Link Komentarze (1) »
piątek, 12 października 2012

- Proszę pani, a dlaczego my musimy pisać dane i takie tam ... szukane? Nie można po prostu obliczyć i problem z głowy?

- Bo ze mnie jest kawał jędzy ....

Widzę błysk zrozumienia w oczach Krzysia. Maluch pochyla się nad rozwiązywanym zadaniem z treścią. Wypisuje dane.

 

Dobry argument to podstawa dyskusji.

Tagi: w klasie
19:26, iwona_k123
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 października 2012

Jeżeli Filip siedzi w pierwszej ławce, to ludzka mowa (czyt. nauczycielska) tak jakby łatwiej do niego docierała. No i mam czas złapać go za grzbiet, gdy przyśpieszenie ziemskie kieruje go w stronę podłogi po kolejnej akrobacji wykonanej na krześle. Mam też czas złapać go za ramię, gdy bierze głębszy wdech, by po raz czterdziesty siódmy w czasie jednej lekcji wtrącić swoje trzy grosze. Są też minusy tej sytuacji - Filip siedzący tak blisko tablicy ma wspaniałe warunki, by krytykować, dyskretnie wyśmiewać, bądź wieloznacznie prychać, gdy któryś z kolegów przez moment zawaha się w czasie roziązywania zadania przy tablicy.

Może też szybko i skutecznie zaprezentować wybrańcom swe przemyślenia, używając do tego polszyzny w pełnym zakresie. Wystarczy odwrócić się do wspomnianej wcześniej tablicy plecami. 

 

Ponadto Filip nie może siedzieć w zasięgu rzutu piórnikiem od Olka i Maćka, bo pokusa zbyt duża. Za to Olek, siedząc w każdej innej niż ostatnia ławce, balansuje niemal nieustannie na dwóch nogach krzesła (może to działanie uboczne pyłu kredowego - w ostatniej ławce stężenie prawdopodobnie jest niższe).

 

Żadna z wymienionych postaci nie może zajmować miejsc w środkowych ławkach - bo podjęcie w takich warunkach decyzji, kogo zaczepić najpierw, wywołuje silne napięcie nerwowe.

 

Pytanie: Które miejsca w ławkach powinni zająć nasi sympatyczni chłopcy?

Schematy, wykresy, tabelki mile widziane.

Dodam tylko, że powszechne obowiązujące prawa fizyki działają również w naszej klasie, sufitu zatem nie należy brać pod uwagę.

 

piątek, 28 września 2012

"...żubr jest wyginającym zwierzęciem ..."

 

Zagrożonym gatunkiem jest, gdyby ktoś miał trudności z tłumaczeniem...

 

 

Tagi: z zeszytu
16:25, iwona_k123
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 września 2012

Dociekliwy Jaś podsumowuje rozmowę o pewnej pisarce:

- A pani to ile ma lat?

- 112, odpowiadam ze spokojem.

Pyzata Kasia, wzrost 128 wykrtzykuje z uznaniem:

- Uuuuuu, to muszę powiedzieć, że pani całkiem, całkiem, jak na ten wiek!

- Dziękuję Kasiu. Staram się, jak mogę...

Tagi: w klasie
23:00, iwona_k123
Link Komentarze (1) »
sobota, 22 września 2012

 Zosia lubi mówić. Przez cały czas. W domu, w drodze do
szkoły, w drodze ze szkoły też, w czasie przerwy, w czasie lekcji tym bardziej.
Nie ma mowy, by podnieść - zgodnie z odwiecznym szkolnym zwyczajem - rękę do
góry. Bo nie.

Matematyka. Wszystkie dzieci pracują w ciszy nad zadaniem.
Zosia czegoś nie rozumie, potrzebuje pomocy nauczycielki. Ale ręki w górę
przecież nie podniesie. Będzie swoim zwyczajem krzyczeć? Chwila zastanowienia i
widzę unoszoną powoli w górę kartkę z napisem SOS. :)

 

piątek, 21 września 2012

Jak wyglądał ten dzień?

Biała, olśniewająca suknia, starannie dobrana fryzura, elegancki
garnitur. Każdy szczegół starannie dobrany. Ryż czy błyszczące grosze na
schodach?

Minęło dziesięć, dwanaście lat.

Kasia chodzi do pierwszej klasy, pierwsze tygodnie w szkole
były całkiem udane, dziewczynka radosna, ciekawa świata. Dzisiaj w szkolnej
szatni kurczowo trzyma się mamy, nie chce iść do klasy. Co się stało? Martwię się.

Po kilku godzinach wszystko staje się jasne. Kilka ostatnich
dni, zgodnie z harmonogramem ustalonym w czasie rozwodu, dziecko spędziło w
domu taty. I jego nowej tej jedynej. Tata wytłumaczył córce, że dorośli
znajdują sobie nowych partnerów. Tak już jest w życiu. Mama też pewnie znajdzie
sobie kogoś.

Kasia martwi się, co z nią wtedy będzie. Lepiej nie
zostawiać mamy samej w szatni….

 

Krzyś z samego rana jest wyraźnie poirytowany. Nie wejdzie
do klasy, bo nikt go nie lubi. Tata też go nie lubi. Gdyby lubił, to nie
wyprowadziłby się z domu. Tata nie lubi jeszcze mamy, bo wczoraj czekał przed
ich domem i strasznie krzyczał na mamę. Nawet użył kilku nieznanych słów. No i
samochodu mamy tata też nie lubi, bo po głośnej wymianie zdań między rodzicami skopał
samochód mamy.

Krzyś nie potrafi skoncentrować się w czasie lekcji. Tata
zastanawia się, po kim syn taki roztrzepany ....

 

Maciek żali mi się, że mama jest dla niego okropna. Ciężko
to wytrzymać, te wszystkie jej wymagania.

Za to tata jest w porządku: nie każe jeść marchewki,
odrabiać lekcji, myć zębów, chodzić spać o dziewiątej. Za to tata chodzi spać
zaraz po powrocie do domu. I tak śmiesznie idzie, zanim padnie w ubraniu na
łóżko. I ma najwspanialszą czkawkę na świecie. To jest dopiero Luz. Maciek chce
być kiedyś taki, jak tata….

 

 

wtorek, 11 września 2012

 - Ile jest 6x4?

- 20!

- Niestety, nie - odpowiadam na pytające spojrzenie.

 

Młoda dama dyskretnie zagląda do swoich notatek i radośnie wykrzykuje:

 - Ale byłam blisko!

Tagi: w klasie
19:37, iwona_k123
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 03 września 2012

Buzie uśmiechnięte, opalone. Tyle do powiedzenia, ale ......

- Nie, nie wypoczęliśmy.

- Nie, nie mamy siły do nowych wyzwań.

 

Wizja czy fonia są bliższe prawdy?

 

Czas pokaże.

Albo nie.

 

 

niedziela, 02 września 2012

Jutro pierwszy dzień. Po raz kolejny. Damy radę? 

23:05, iwona_k123
Link Komentarze (2) »
1 ... 16 , 17 , 18 , 19
 
O autorze
stat4u