RSS
czwartek, 17 marca 2016

Kochana Mamo!

Z okazji Świąt życzę Ci, żebyś tak dużo nie pracowała i żebyś sprzątała w domu.

                                                                                                    Ania

23:09, iwona_k123
Link Komentarze (8) »
piątek, 04 marca 2016

Młodzieniec leży na podłodze, a powinien obliczać obwody wielokątów.

 

- Czy chciałbyś mi coś powiedzieć? - pytam młodzieńca.

- A nic takiego. Tylko przeszłem na emeryturę - młodzieniec na to.

23:00, iwona_k123
Link Komentarze (5) »
piątek, 26 lutego 2016

Robert jest dzieckiem inteligentnym, szybkim jak błyskawica, dość intensywnie pracującym nad tym, żeby się nie napracować.

Nikt tak jak on nie potrafi gubić i szukać własnych rzeczy.

Drugi znak firmowy Roberta to charakter pisma - coś pomiędzy hieroglifami a pismem supełkowym.

Dzisiaj trochę mu podokuczałam: po nieudanej próbie odczytania jego notatki podjęłam drugą próbę - po odwróceniu zeszytu do góry nogami.

Nie czekałam długo na rewanż.

Na następnej lekcji każde dziecko pisało krótki tekst na kartce, kartkę przekazywało komuś innemu i odczytywało tekst kolegi.'

Robert dostał tekst koleżanki, która pisze pięknie.

- Proszę pani - słyszę - może mi pani pomóc? Nie potrafię odczytać tak starannego pisma.

20:59, iwona_k123
Link Komentarze (9) »
wtorek, 09 lutego 2016

Wygląda no to, że prowadzenie cichych, prawie na progu słyszalności rozmów z samym sobą sprawia Kubie coraz więcej przyjemności.

Sytuacja 1

Kuba pochylony nad ćwiczeniem ortograficznym prowadzi monolog, w który jest mocno zaangażowany emocjonalnie. Podchodzę bliżej i słyszę, że junior wyraża nadzieję, iż kogoś pokręci w zamian za wbicie mu noża w plecy.

- Komu tak dobrze życzysz? - pytam.

- A tym sadystom, którzy wymyślili si i ś, ci i ć... Jakby nie można było normalnie ....

 

Sytuacja 2

Kuba tym razem patrzy obojętnie na stronę z zadaniami matematycznymi i od dłuższej chwili coś mówi do siebie.

Podchodzę i słyszę :

- 721, 722, 723 ........

- Spać nie możesz? Owce liczysz?

- Nie. Wykonuję pani polecenie.

- ?

- Kazała pani otworzyć na stronie 45 i liczyć samodzielnie .....

 

14:43, iwona_k123
Link Komentarze (6) »
wtorek, 02 lutego 2016

Rano jestem w szkole.

Kończę lekcje o 12:30 i idę do babci na trzy godziny. Jem obiad, a po obiedzie nudzę się.

Później idę do mojego domu. Odrabiam lekcje. A potem nudzę się. Jem kolację. Po kolacji idę spać.

15:15, iwona_k123
Link Komentarze (10) »
piątek, 29 stycznia 2016

Kuba jest dzieckiem inteligentnym, błyskotliwym, lubiącym skupiać na sobie uwagę.

Lekcja. Kuba jest nakręcony jak nigdy. Robi za błazna, przeszkadza w prowadzeniu lekcji. Najwyraźniej nie spodobało mu się, że koledzy sporo wiedzą na temat, którym się zajmujemy. Tracimy czas, czuję, że zaraz para pójdzie mi uszami.

- Kuba - mówię po trzykrotnej, bezskutecznej próbie przywołania młodzieńca do rzeczywistości - doceniam twój refleks, inteligencję i poczucie humoru - ale jeżeli jeszcze raz przerwiesz swojemu koledze lub mnie, wtrącisz złośliwą uwagę lub zrobisz coś równie odpowiedniego powodując, że zrobię się zielona - trzymaj się chłopie z daleka ode mnie. Tak będzie bezpieczniej dla nas obojga.

- Zielona? - Kuba na to. - Pani nigdy nie jest zielona. Przed chwilą była pani tylko lekko różowa ...

 

I w tym momencie odpuścił sobie.

22:51, iwona_k123
Link Komentarze (11) »
środa, 23 grudnia 2015

Kto to jest dyplomata?

- Osoba, która wypisuje dyplomy.

23:09, iwona_k123
Link Komentarze (9) »
środa, 16 grudnia 2015

Według Filipa przymiotniki występują w następujących stopniach:

równym, równiejszym i najrówniejszym.

 

Kwintesencja socjologii.

Mówię poważnie, żadnej ironii.

00:04, iwona_k123
Link Komentarze (6) »
czwartek, 10 grudnia 2015

- Proszę pani, proszę pani, chyba dostanę własne narty i chyba pojadę na obóz narciarski - dzieli się ze mną radosną nowiną Marcin, energicznie poklepując mnie po ramieniu.

 - Cieszę się, że się cieszysz - ale przypominam, że poklepywanie nauczycieli po ramieniu jest uważane za działanie w złym guście.

- O sorki strasznie, zapomniałem (plaśnięcie dłonią  w czoło - swoje własne tym razem), już więcej nie będę - ze skruchą wyznaje Marcin, poklepując mnie po łokciu.

 

Matematyka. Tenże sam młodzieniec wyjątkowo niestarannie rozwiązuje zadania, a zaoszczędzony czas przeznacza na wycinanie ząbków w skrzydle samolotu zrobionego z papieru w kratkę. Podłoga pod jego ławką równomiernie pokrywa się ścinkami.

- Co robisz? - zadaję retoryczne pytanie.

- Ja tylko stylizuję samolot (niewinna mina).

- A możesz wystylizować podłogę pod swoją ławką?

 - No tyle jeszcze dla pani mogę zrobić - odpowiada po chwili wahania.

17:56, iwona_k123
Link Komentarze (12) »
piątek, 06 listopada 2015

Mamy zaplanowane wyjście ze szkoły, pojawiła się o tym informacja w dzienniczkach.

Skrupulatnie sprawdzam podpisy rodziców, bo zmieniła się godzina zakończenia lekcji.

Podpis w dzienniczku Kuby wygląda bardzo dziwnie, pytam więc zainteresowanego, kto to podpisał.

- No ja, proszę pani - spokojnie odpowiada Kuba. Przed chwilą. Bo moja mama ostatnio nie ma czasu.

 

 Mateusz stwierdził, że o czasowniki pytamy:

- co robi?, i gdzie robi?

- i za ile robi? - weszłam Juniorowi w słowo (tym razem nie zdążyłam ugryźć się w jęzor).

- Za ile? - Mateusz zdziwił się z pełną powagą - przecież mówiła pani, że za ile to liczebnik.

17:16, iwona_k123
Link Komentarze (14) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
O autorze
stat4u